|
[intro - ] [ Verse ] Żecz to prawie nie słychana , Mundek trzeźwy jest od rana . a powodem całej sprawy , jest z Paserem zatarg mały . [Bridge ] jest z Paserem zatarg mały . [ Verse - lounge singer ] Na Młynarskiej na melinie , Mundek drzemał , sobie w kinie . A że wyszedł jemu kant , Odpoczywał sobie frant . [ Verse ] Skroił zakład jubilera może pobalować tera. Paser zgarnie jego fanty bo łup przecież był galanty, [ Verse ] Było złoto i kolczyki , Czeki i papierów pliki wielka złota tabakiera , którą przepić , trzeba tera . [ Verse - lounge singer ] Paser to jest człowiek złoty , Więc za bezcen chce klejnoty . ale Mundek nie jest frajer , Paserowi wstawia bajer . [ Verse ] Że szykuje nowy skok , Gdy zakończy się ten rok . A wiadoma to jest sprawa , Że kosztowna to zabawa . [Bridge ] [ Verse ] Paser robi dziwną minę , i narzeka odrobinę . Że choć towar kupna warty , Nie ma forsy na te fanty . [ Verse ] Niechaj Mundek przyjdzie jutro , Bo być może sprzeda futro . Wtedy forse będzie miał , bo na futra nastał szał . [ Verse ] Mundek zrobił głupią minę . i pomyślał odrobinę . Złapał od skrzypiec futerał , I ... Pasera sponiewierał . [Bridge ] [ Verse - lounge singer ] Paser też był kozak słynny , Nie pozostał jemu winny . Jedną ręką fanty schował , drugą trochę go skatował . [Bridge ] [ Verse ] Złapał z pułki pozytywkę , Zrobił mu pod okiem Śliwkę . Mundek walnął go zaś kotem , Ten sie oblał zimnym potem . [Bridge ] Mundek walnął go zaś kotem , Ten sie oblał zimnym potem . [Bridge - vocal ] [ Verse ] Rumor usłyszały Gliny , więc Pasera nawiedziły . Zgarnęli ich też wkrótce potem , Łącznie z tym feralnym kotem . [Bridge ] Łącznie z tym feralnym kotem . [ Verse ] Skuli Mundka w jednej chwili , Na komendę odstawili . Sąd doraźny działa tera , Skazał Mundka i Pasera. . [Bridge ] [ Verse ] [Chorus - female vocal ] Dwa tygodnie siedzą w celi , Bo dogadać się nie chcieli . Stąd wynika rada szczera , Nie lej w łeb , kotem Pasera .! [ Outro ] [End ] |